Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomidory. Pokaż wszystkie posty

2015/11/05

Zapiekanka z purée ziemniaczanym.


Zapiekanka z purée ziemniaczanym...

Zapiekanka z purée ziemniaczanym

Potrzebne będą:

70 dkg mięsa wieprzowego mielonego
2 kiełbasy śląskie (jak dla mnie zbędne)
papryka
2 cebule
2 pomidory
ząbek czosnku
ziemniaki
masło
mleko
3 łyżki ketchupu
majeranek
natka pietruszki
sól, pieprz
starty ser

Obieramy ziemniaki i gotujemy w osolonej wodzie. W tym czasie przygotowujemy resztę składników. Mięso mielone przesmażamy na patelni bez tłuszczu (wytopi się z mięska), Doprawiamy solą, pieprzem majerankiem i czosnkiem przeciśniętym przez praskę, na koniec dodajemy pikantny ketchup i mieszamy. Przekładamy do naczynia żaroodpornego. Patelnie wycieramy ręcznikiem papierowym, polewamy łyżką oliwy, wrzucamy pokrojoną w paski paprykę i cebulę w piórka, posypujemy solą, pieprzem i przez chwilę dusimy, lekko chrupkie warzywa przekładamy na mięso mielone. Następnie układamy kiełbasę pokrojoną w cienkie plasterki, choć dla mnie jest ona zupełnie zbędna, nie potrzebna. Na to pomidory, mogą być obrane ze skórki lub nie, jak kto lubi, Kroimy je w cienkie plasterki układamy w naczyniu i posypujemy natką pietruszki. Ugotowane ziemniaki ugniatamy z dodatkiem masła, mleka i pieprzu, na koniec dodajemy ser starty na małych oczkach i intensywnie mieszamy ( dokładniejszych proporcji nie znam ponieważ sama dodawałam do smaku) . Możemy ziemniaki wyłożyć do naczynia łyżką, ja robiłam to za pomocą worka cukierniczego dla lepszego efektu wizualnego ;) Zamknięte naczynie wkładamy do nagrzanego piekarnika do 200 stopni, pieczemy przez 30 min, następnie zdejmujemy wieko, przestawiamy na termoobieg z funkcją grilla i podpiekamy ziemniaki. (Gdybyśmy nie dodawali kiełbasy, czas pieczenia możemy trochę skrócić).

2015/09/22

Pomidorowa bez konserwantów


Pomidorowa bez konserwantów z domowym makaronem...

Jak byłam mała to była moja ulubiona zupa, potrafiłam zjeść jej trzy talerze. A to taki mały powrót do przeszłości, zupa jaką gotowała mama czy babcia bez tych wszystkich kostek, weget a smak dokładnie taki jak dawniej. Pychotka.

Pomidorowa bez konserwantów bez chemii

Wywar:
40 dkg łopatki
40 dkg żeberek 
włoszczyzna
cebula przypalana
pęczek pietruszki
sól, pieprz
3 listki laurowe
łyżeczka majeranku
5 kulek pieprzu
2 kulki ziela ang.

Dodatkowo:
2 puszki pomidorów lub 1 kg bardzo dojrzałych pomidorów
1 łyżeczka masła

Gotujemy wywar z podanych składników. Następnie przelewamy go przez sito, marchewkę kroimy i dorzucamy do zupy. Pomidory parzymy i obieramy ze skórki, kroimy i przesmażamy na łyżeczce masła dodajemy trochę soli i pieprzu, jak ktoś lubi to czosnek czy bazylię, jak odparują przecieramy przez sito i dodajemy do wywaru. Do talerza wkładamy ugotowany makaron i zalewamy zupą.
Możemy dodać też śmietankę, ja wolę bez ;)

Makaron:
na 100 g mąki dajemy 1 jajko + szczypta soli

Składniki na makaron ugniatamy, wałkujemy cieniutko i przepuszczamy przez maszynkę lub zwijamy ciasto w rulonik i kroimy w paseczki. Wrzucamy do osolonej wody, gotujemy ok. 5 minut.